Reminiscencje z Zakopanego

Wspomnienia z pobytu w Kolejarzu w Zakopanem

Do Zakopanego dotarłem bezpośrednio pociągiem. Od Krakowa do Zakopanego odbyły się trzy zmiany elektrowozu (grzeją się na stromych podjazdach, ale wcale mi to nie przeszkadzało). Były to 20-minutowe przerwy z możliwością wyjścia na peron. W załączeniu pamiątki z peronu w Suchej Beskidzkiej i Chabówki.

Z dworca w Zakopanym do Ośrodka Wypoczynkowego „NaturaTour Kolejarz” jest zaledwie 100 metrów. Jak nietrudno się domyślić, położony jest w samym sercu Zakopanego, tuż obok dworca PKS, skąd rozjeżdżają się małe autobusy rozwożące turystów po mieście i całej, bliższej i dalszej, okolicy stolicy Tatr.

Sam ośrodek z zewnątrz dla niektórych, może się wydawać mało atrakcyjny architektonicznie, natomiast wnętrze zaskakuje absolutną finezją - jest przestrzeń, nowoczesność, gustowny wystrój, no i absolutna czystość w każdym miejscu. Do tak ładnych i lśniących czystością przygotowanych pokoi aż chce się wejść i podziwiać ich gustowne wyposażenie, świeży zapach, dużo ciepłego światła – słowem klimat, jaki uwielbiam.

To apartament, w którym mieszkałem.

Przy okazji zajrzałem do innych pokoi 2-  i 3-osobowych,… są równie wspaniałe i godne pokazania.

Na parterze znajduje się przestrzenny hall z recepcją i przylegającymi do niego: salą zabaw dla dzieci, salą sportową i okazałą jadalnią.

Przestrzeń sali jadalnej ze stołami szwedzkimi, na których nie brakowało smacznych i elegancko podanych produktów spożywczych i napoi - wprost imponowała mi.

 

Na poziomie „minus 1” znajduje się sala konferencyjna wyposażona w sprzęt audiowizualny:

…oraz gabinet kosmetyczny:

Z balkonu można było oglądać Tatry z  Giewontem w roli głównej. Taki widok bardzo mnie fascynował, bo przecież mieszkam na nizinnym terenie. Mimo, że to był tylko wycinek pasma gór, to i tak robił na mnie olbrzymie wrażenie. Zawsze, jak tylko byłem w Ośrodku, spoglądałem w stronę gór i z wielkimi emocjami obserwowałem dynamicznie zmieniający się tam klimat.

Tyle o samym ośrodku. Warto wspomnieć o ciekawych atrakcjach podczas tego krótkiego pobytu. Często spacerowałem po Krupówkach, gdzie specyficzny klimat tam panujący jest zawsze niepowtarzalny.

Oczywiście byłem na Gubałówce na wspaniałym spacerze z malowniczymi widokami. Przechadzałem  się głównym szlakiem od kolejki linowej szynowej do wyciągu krzesełkowego Szymoszkowa.

Wsiadłem do kolejki linowej Szymoszkowa, pokonując odległość 1291 m (przewyższenie 261 m.) w ciągu ok. 8 min. Fantastyczne wrażenie, bo poczułem się jak ptak, a widoki z tej  perspektywy były niezapomniane.

Skorzystałem z programowej wycieczki na Słowację do niezwykle malowniczej miejscowości, jaką jest Sztyrbskie Jezioro (słow. Štrbské Pleso) – 1346 m n.p.m. Miejsce to olśniewa swą naturalną czystością i niezwykle bogatym pięknem przyrody. To jedna z najcenniejszych perełek Tatr.

Byłbym niesprawiedliwy, gdybym nie wspomniał o naszej, polskiej perle, jaką jest Morskie Oko. Byłem tam na indywidualnej wyprawie i powiem, że pomimo kolejnych odwiedzin tego cudownego miejsca, pozostaję pod jego ogromnym wrażeniem, bo trafiłem na taki właśnie czas, kiedy nikogo tam nie było, przez co miejsce to miało wyjątkową, wręcz pełną dramaturgii, aurę.

Odwiedziłem też parę innych bardzo ciekawych i interesujących miejsc, między innymi zamek i zaporę wodną w Nidzicy, ale i tak to mało, bo atrakcji turystycznych w Zakopanym i w jego okolicy jest ogrom. Wcale się nie dziwię tym, którzy są zakochani w tym uroczym zakątku naszego pięknego kraju. Z dumą mogę powiedzieć, że jestem z pewnością jednym z nich. Zatem zachęcam wszystkich tych, którzy jeszcze nie doznali tak wspaniałych wrażeń, odczuć i przeżywania prawdziwych emocji, jaką wzbudza Zakopane i jego okolice - do odwiedzenia tych uroczych i pełnych naturalnego piękna zakątków..

Kto wytrwał do końca mojej relacji, temu cześć i chwała.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich wielbicieli Tatr.

A ja tam byłem i to wszystko widziałem – Eugeniusz.